Przejdź do treści
LocalNetworking.pl - Networking Polska

O mało nie pojechała na konferencję. Tam zaczęła się współpraca nagrodzona Noblem

A Aleksander Pawzun
20 września 2026 4 min czytania
Udostępnij

Jennifer Doudna była zajęta pracą na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley. Prowadziła zajęcia, miała własne badania i zastanawiała się, czy warto jechać na konferencję mikrobiologów w Portoryko. Sama nie była mikrobiolożką. Jak później opowiadała, niemal odwołała udział. Ostatecznie pojechała.

Na miejscu poznała Emmanuelle Charpentier. Dziewięć lat później obie otrzymały Nagrodę Nobla w dziedzinie chemii za opracowanie metody edycji genomu CRISPR/Cas9. Między tamtym spotkaniem a Noblem były lata badań i praca całych zespołów. Ale historia ich współpracy ma bardzo konkretny początek: rozmowę dwóch osób, które pracowały nad tym samym pytaniem z różnych perspektyw.

Konferencja, na którą łatwo było nie pojechać

W 2011 roku układ odpornościowy bakterii zwany CRISPR był dla większości ludzi tematem zupełnie nieznanym. Doudna zajmowała się biochemią, Charpentier mikrobiologią. Obie interesowało, jak bakterie bronią się przed wirusami. Szczególną uwagę przyciągało białko Cas9, którego działanie chciały lepiej zrozumieć. Występowały podczas tej samej sesji na konferencji. Potem poszły na lunch i spacerowały ulicami San Juan, rozmawiając o możliwej współpracy. Tak Doudna opisała ten moment kilka lat później podczas publicznej rozmowy na Berkeley. Zaznaczyła, że połączenie doświadczenia obu laboratoriów wydało jej się szczególnie obiecujące. Nie znamy słów, które padły przy lunchu, i nie ma potrzeby ich wymyślać. To, co wiadomo, jest wystarczająco ciekawe: dwie badaczki dostrzegły, że razem mogą sprawdzić coś, czego każda z nich szukała we własnej pracy.

Co wydarzyło się po rozmowie

W 2012 roku ukazała się publikacja zespołu, w której pokazano, jak układ związany z Cas9 może zostać wykorzystany do cięcia DNA w wybranym miejscu. Wśród autorów byli Martin Jinek, Krzysztof Chyliński, Ines Fonfara i Michael Hauer, a także Doudna i Charpentier. Odkrycie otworzyło drogę do opracowania narzędzia edycji genomu, za które dwie badaczki otrzymały w 2020 roku Nagrodę Nobla z chemii. To ważne rozróżnienie. Lunch nie był chwilą, w której ktoś „wpadł na CRISPR”. Wcześniej istniały badania wielu naukowców, a potem potrzebne były eksperymenty i współpraca dwóch zespołów. Spotkanie na konferencji pozwoliło natomiast połączyć ludzi i kompetencje wokół konkretnego problemu. Bez tego dalsza droga mogła wyglądać inaczej, choć nie da się uczciwie powiedzieć, co wydarzyłoby się w alternatywnej historii.

Dlaczego to jest historia o networkingu

Słowo „networking” rzadko pojawia się w opowieściach o wielkich odkryciach. Kojarzy się z wydarzeniem biznesowym, identyfikatorem i szybką wymianą kontaktów. A przecież jego najciekawsza postać wygląda właśnie tak: ktoś spotyka osobę, która widzi ten sam problem z innej strony, i oboje znajdują powód, by pracować razem. W tej historii nie chodzi o przypadkowe spotkanie przyszłej noblistki. W 2011 roku żadna z rozmówczyń nie wiedziała, co przyniesie ich współpraca. Rozpoznały coś znacznie bardziej przyziemnego: wspólne pytanie oraz wiedzę, którą każda mogła wnieść do jego rozwiązania. Później wykonały pracę. To zmienia sposób patrzenia na spotkania zawodowe. Uczestnik nie musi zastanawiać się wyłącznie, czy w sali jest jego przyszły klient. Może zapytać: kto pracuje nad problemem podobnym do mojego? Kto ma kompetencje, których brakuje mojemu zespołowi? Komu moje doświadczenie pozwoli zobaczyć nową możliwość? Nie z każdej takiej rozmowy powstanie projekt. Nikt nie wychodzi też z konferencji z gwarancją przełomu. Ale jeśli spotkanie kończy się jedynie dodaniem kontaktu w telefonie, trudno oczekiwać, że samo z siebie cokolwiek zmieni.

Najważniejsze zdanie pada po przedstawieniu się

Przy poznawaniu nowych osób zwykle pytamy: „Czym się zajmujesz?”. To dobry początek. Historia Doudny i Charpentier podsuwa lepsze drugie pytanie: „Nad czym teraz próbujesz się uporać?”

Odpowiedź może uruchomić rozmowę, do której nie doszłoby po wymianie nazw stanowisk. Ktoś prowadzi firmę produkcyjną, ktoś inny projektuje oprogramowanie. Dopóki mówią tylko o branżach, niewiele ich łączy. Kiedy jedna osoba opisze kłopot z planowaniem zamówień, a druga pokaże, nad jakim rozwiązaniem pracuje, pojawia się wspólny temat. Bywa, że pierwszym rezultatem jest tylko kolejna rozmowa. Od niej można jednak zacząć. Doudna mogła nie pojechać na tamtą konferencję. Pojechała, porozmawiała z Charpentier i wspólnie podjęły temat, który wymagał pracy obu laboratoriów. Dziewięć lat później świat usłyszał ich nazwiska przy ogłoszeniu Nagrody Nobla. To wyjątkowy finał. Początek jest znacznie bardziej dostępny: przyjść, powiedzieć, nad czym się pracuje, uważnie wysłuchać odpowiedzi i rozpoznać, czy istnieje coś, co warto zrobić razem.

Źródła

fot. news.berkeley.edu

Autor

  • Aleksander Pawzun, przedsiębiorca, COO i członek zarządu CalmFox.pl, ekspert marketingu cyfrowego i e-commerce z blisko 20-letnim doświadczeniem. Założyciel SEMGO, związany wcześniej m.in. z Grupą Allegro i AKARDO S.A. Autor manifestu lokalnych firm oraz współtwórca BydgoskieMarki.pl, projektu promującego bydgoskich przedsiębiorców i ideę silnej lokalnej gospodarki.

Aleksander Pawzun

Aleksander Pawzun

Aleksander Pawzun, przedsiębiorca, COO i członek zarządu CalmFox.pl, ekspert marketingu cyfrowego i e-commerce z blisko 20-letnim doświadczeniem. Założyciel SEMGO, związany wcześniej m.in. z Grupą Allegro i AKARDO S.A. Autor manifestu lokalnych firm oraz współtwórca BydgoskieMarki.pl, projektu promującego bydgoskich przedsiębiorców i ideę silnej lokalnej gospodarki.